Ofensywa fajnych księży? Kryptokatolicki lud to kupi (jeszcze jak!)
2mon 16d ago by szmer.info/u/Tadeusz in vaticana@szmer.info from krytykapolityczna.pl
Wstęp: jestem ateistą i antyklerykałem.
Idą ciężkie czasy, nawet są tu już z nami. Ludzie będą gdzieś szukać ukojenia. Dla jednych to wóda i używki, inny aż tak się nie wybiorą i będą szukać szczęścia w spirytualizmie.
W polityce nie lepiej, brunatnieje nam kraj. Media promują to co się klika i to co nie szkodzi biznesowy. Dlatego dużo częściej zobaczycie newsa o konfederacji niż o oszustwach deweloperów czy pracodawców.
Czy w takich czasach w ogóle mamy ten luksus by krytykować wszystko co nie jest po naszej linii, czy może jednak warto docenić zmianę, odejście od michalików czy innych despotów kościelnych, na rzecz bardziej ludzkich księży. Pomyślcie co by było gdyby obecny papież popierał Trumpa zamiast się od niego dystansować.
Dlatego wg mnie powinniśmy się cieszyć z każdej zmiany która nas oddala od brunatnych oszołomów jak Braun, końca i podobne.
Nie przeczytałeś chyba tekstu. "Fajny ksiądz" nie jest bardziej postępowy od twardogłowego radykała. On po prostu ładniej mówi i rzadziej komunikuje wprost, co ma na myśli. A i tak jego celem jest betonowanie zastanej struktury i pilnowanie, by nic się społecznie w Polsce nie zmieniło.
Najlepszym przykładem jest Adam Szustak, który próbuje być wyluzowany, krytykuje tradycjonalistów, czy niektóre działania episkopatu, a i tak jest przeciwnikiem osób LGBT+, aborcji itp. To samo z Franciszkiem.
Tak jest, po prostu zamiast nawoływać do pogromów i palenia nas na stosie, fajny ksiądz podkreśla, że "kocha grzesznika, ale nienawidzi jego grzechu". :)
Potrzebowałem trochę czasu żeby opowiedzieć ;)
Tak właśnie będą teraz wyglądać pijarowe „wrzutki” fajnych księży – może po tylu latach pozorowanie działań przeciwko pedofilii wśród kleru to niewiele, ale wciąż krok w przód! Może poglądy na temat aborcji, eutanazji, gejów i seksu pozamałżeńskiego „platformerscy” kardynałowie kojarzeni z gangiem „kościoła otwartego” mają takie same jak ci z pisowskiego kościoła zamkniętego pod batutą Marka Jędraszewskiego, ale… co powiecie na to, że antysemityzm nie jest ok? Niewielki kroczek, ale zdecydowanie w dobrym kierunku. Zresztą zerknijcie na kardynała Krajewskiego, jaki ludzki pan.
Co się stanie, tego nie wiemy. Ale wiemy że okno Overtona się odsunie od radykałów klerykalnych. W obliczu braunistów i innych ballsacków to i tak wiele. Z jednej strony mamy pielgrzymki kiboli na Jasną Górę, co jest po prostu tragiczne, z drugiej niektórzy księża będą chociaż udawać że nie chcą już tego zabetonowanego kleru.
Wystarczyło, że powiedział dziennikarzowi TVN24: „Proszę zobaczyć, jaki jest dom biskupa, a biedni jedzą pod namiotem. To się musi zmienić. Ja mogę jeść tam, ale oni przyjdą do pałacu”.
To jest PR, ale największym plusem jest to, że kler rozumie że żyje ponad stan i już nie było odpowiedzi w stylu "no ale gdzieś biskup musi mieszkać, to co złego że to pałac".
Warto się ich wystrzegać, uważać na nich, uprzykrzać im życie i liczyć na to, że narastające podziały w Kościele będą prowadzić do jedynego pożądanego scenariusza z perspektywy progresywnej – czyli stopniowego osłabianiatej instytucji, odbierania jej kolejnych przywilejów, legalizacji aborcji, wyrzucenia religii ze szkół czy wymierzenia surowych kar przestępcom w sutannach.
Jak autor chce to osiągnąć? W jaki sposób co by nie mówić, lewicowe i ateistyczne grupy, których nie ma za wiele, miałyby do tego stopnia uprzykrzać kościół ludziom, że ci odejdą od zabetonowanego kościoła? Fajnie że nagłaśnia się afery, pedofilię, biznesy, ale to ciągle za mało. Za to anegdotycznie mogę powiedzieć, że w tym temacie znacznie więcej zrobiła skrajna prawica, brauniści, ballsacki i podobni, którzy po prostu obrzydzili ludziom religię katolicką.