How do you like my menagerie? Set it up at the Minutemen Castle.
2d 14h ago in falloutAnn Codman. If I press the "R" key now, will I become a bad person?
3d 15h ago in falloutWhat's wrong with the world map in Fallout 4?
11d 12h ago in falloutFederal Surveillance Center K-21B
https://fallout.fandom.com/wiki/Federal_Surveillance_Center_K-21B
The Brotherhood of Steel are such assholes. I'm exploring this bunker, finally reach the bottom, and find a terminal to look up the lore and history of this place, only to see... 'DATA EXPUNGED. Ad Victoriam.'
Which country was the first to use Gauss weapons during the Anchorage Campaign?
15d 16h ago in falloutwas asking about the Fallout universe lore. I know that according to the lore, the Gauss rifle was invented by Germany. Which side was the first to use it on the Anchorage front? In theory, it should have been China, using the Gauss rifle as a way to counter power armor. But in the simulation, I didn't see a single Chinese soldier with a Gauss rifle. Only on the posters.
According to Fallout lore, the NCR defeated the Brotherhood of Steel. Just regular infantry taking down an army of power-armored troops.
Plus, the Metro 2033 universe has some similar stuff too. https://metrovideogame.fandom.com/wiki/Exoskeleton
Judging by this footage, a group of soldiers with Kalashnikovs can take down power armor: https://www.youtube.com/watch?v=yiO8id3Supc
But yeah, the Enclave objectively surpasses the Federals in technology and logistics. Just remember how they crossed the entire USA from the west coast to the east coast on Vertibirds (2,500 miles). Meanwhile, the Federals barely managed to get from Omsk to Yekaterinburg (around 500 miles).
On the other hand, the Enclave is clearly inferior in numbers. In Fallout 2 (at the peak of their power), the Enclave’s total population ranged from about 1,000 to 1,200 people, including workers, politicians, and scientists.
The underground bunker "ABODE" (A location from the Metro 2033 book universe)
26d 18h ago in books@lemmy.mlThe underground bunker "ABODE"
27d 2h ago in metroPride City (An organization from the book universe "Metro 2033")
28d 14h ago in books@lemmy.mlYou're right. This is homophobia at 200%. By describing Pride City, the author created a grotesque caricature of pride parades. (That's why they look and behave like Mr. Slave from South Park).
However, in the same novel, he portrays an erotic lesbian scene involving one of the main heroines completely without any irony.
The NCR helmet, judging by the sound of the fall, is made of metal. a thin sheet metal bender.
Which is logical. In the wastelands, trees are scarce, but scrap metal is everywhere.
I guess it’s more rigid than a boonie? Might be a ballistic helmet with a pith covering?
It is made of compressed bamboo.
Yes.
«Metro 2033 Britannia»
Metro 2033 Kraniec ziemi (Fanowskie tłumaczenie książki na polski)
2mon 15d ago in metroRozdział 4.2
– Tak, Coj, zgadza się. Tylko postanowiliśmy pomóc przy odgruzowywaniu…
– To się chwali. Ermalavicius, oddaj swojego konia Guszczinowi. Guszczin, prowadź konie do ruin. Są tam potrzebne. Ale oddaj automat partnerowi.
Ermalavicius skinął głową i zsiadł z konia. Następnie przewiesił automat Guszczina przez plecy.
Aleksander zsiadł z roweru i przekazał go Ermalaviciusowi.
– Siadaj i gnaj do Wiluczyńska. Dowiedz się, co tam się u nich dzieje. Jeśli mają wolnych ludzi, niech ze dwudziestu rusza tutaj jak najszybciej. I niech wezmą konie i samochody.
– Zrozumiałem wszystko…
Olivia nie pamiętała u siebie takiej gamy uczuć. Paniczny strach, który natychmiast ustąpił euforii radości, gdy w końcu ujrzała Michaiła i Antonia.
Kłócili się ze sobą. Misza z jakiegoś powodu klął po włosku, Antonio głównie po rosyjsku. Quaglia powłóczył nogą i patrzył na Olivię z poczuciem winy. Przynajmniej tak jej się zdawało – było zbyt ciemno, by to dostrzec, ale tak to właśnie odebrała. Strach ustąpił miejsca radości. Nawet wstrząsy wtórne stały się prawie niewyczuwalne. Wszystko co złe najwyraźniej było już za nimi. Michaił doprowadził Antonia do ławki i posadziwszy go na niej, podbiegł do Olivii i mocno ją przytulił.
– Misza, nie ma nic straszniejszego niż myśl, że mogłabym cię nagle stracić – szepnęła, tuląc się do Kraszeninnikowa.
– Wszystko w porządku, kochana. Jestem tutaj – odpowiedział.
Quaglia spojrzał na nich, westchnął i odwrócił się…
W tej chwili ziemia zadrżała ponownie. Ale tym razem to nie było trzęsienie ziemi. To odezwał się kolejny skutek żywiołu. Budynek północnych koszar, w którym niegdyś stacjonował batalion budowlany, zaczął się walić. Najpierw powoli, jakby niechętnie i opierając się ostatkiem sił, zaczął się przechylać do przodu; wewnątrz łomotały rozrywane i spadające stropy, klatki schodowe i ściany. Potem nieubłagana siła grawitacji sprawiła, że wszystko runęło, wzbijając chmurę betonowego pyłu wirującą w powietrzu.
Michaił osłonił Olivię przed pyłem i dolatującymi nawet tutaj drobnymi odłamkami. Po kilku chwilach wszystko ucichło. No, prawie wszystko. Ich serca nadal biły jak oszalałe, a wzrok skierował się na środkowe koszary. Na ich dom. Cała trójka czekała, że teraz nadejdzie i jego kolej na zawalenie się. Ale z jakiegoś powodu zupełnie zapomnieli, że stoją w niebezpiecznej bliskości budynku. Ogarnęło ich takie otępienie, że nawet nie zauważyli, jak za ich plecami przejechał na rowerze w stronę Wiluczyńska uzbrojony człowiek.
Koszary nie runęły. Ale strach nie mijał. Wokół wszystko ucichło, tylko z osady dobiegało szczekanie psów i inne hałasy.
– Tam pewnie potrzebna pomoc – powiedział cicho Quaglia.
– Zakazali mi przychodzić do osady przez dziesięć dni – uciął Michaił.
– Misza, to twoi rodacy.
– Tak, którzy obiecali mnie zastrzelić, jeśli złamię zakaz.
Kraszeninnikow i Sobieski usiedli na ławce obok Antonia. Strach o własny dom nie puszczał i nadal wpatrywali się w budynek.
– Ponad wiek temu w mojej ojczyźnie wydarzyło się potworne trzęsienie ziemi – zaczął Antonio. – Straszna katastrofa praktycznie zniszczyła Mesynę i Kalabrię. W tamtych dniach na Morzu Śródziemnym znajdowała się wasza eskadra wojenna Floty Bałtyckiej. Rosyjscy marynarze byli pierwszymi, którzy przyszli nam z pomocą w tej strasznej godzinie.
– Naprawdę? – westchnął ze zmęczeniem Kraszeninnikow. – Nie wiedziałem o tym.
– Mało kto o tym wiedział i pamiętał – pokręcił głową Quaglia. – W ludzkiej pamięci bardzo mocno odciskają się wojny. Wojny, wojny i wojny. Oblężenie Troi, Hannibal u bram, wojna galijska, Wojna Dwóch Róż, Trzydziestoletnia, Stuletnia… Wojny napoleońskie, wojny domowe, wojny światowe. Pośród tego wszystkiego tak łatwo zapomnieć o prawdziwym przejawie ludzkiej natury – pragnieniu pomocy tym, którzy wpadli w biedę, bez względu na kolor skóry, kształt oczu czy języki, które was dzielą. Mnie zakaz nie dotyczy. Muszę tam pójść i pomóc…
Wstał, zrobił jeden niepewny krok, potem kolejny i natychmiast opadł na ławkę, krzywiąc się nie to z bólu, nie to z rozpaczliwego uświadomienia sobie własnej ułomności. Bez laski zupełnie nie mógł iść.
– Cazza rola! – zaklął Quaglia, rozcierając okaleczoną nogę. – Jestem bezużytecznym kawałkiem mięsa. Nie powinieneś był po mnie wracać…
– Co cię w ogóle napadło?! – wrzasnął Michaił. – Dlaczego zostałeś w domu?!
– Bo zanim zszedłbym z trzeciego piętra i wyszedł na ulicę, budynek mógł zawalić się mnóstwo razy. Jaki to ma sens? Lepiej już zostać i obserwować wulkan. To wszystko, do czego jestem zdolny. To wszystko, rozumiesz? Tobie zabronili wchodzić do osady. A my musimy uzupełnić zapasy na zimę. Tobie nie wolno chodzić na wzgórza przez niedźwiedzia. Nie wolno ci dołączać do zbieraczy z osady. I wysyłanie do nich Olivii zamiast ciebie też nie jest najlepszym pomysłem. A ja w ogóle do niczego się nie nadaję!
– Boże, jakie ty bzdury opowiadasz, Antoni! – Kraszeninnikow nadal nie krył oburzenia. Ale przerwała mu Olivia:
– Dlaczego wysyłanie mnie z ich grupami zbieraczy nie jest najlepszym pomysłem? Bo jestem kobietą? Do cholery, Tony, to podłe tak mówić! Potrafię o siebie zadbać i potrafię się postawić!
Quaglia skrzywił się, machając ręką:
– Przestań, Olu. Nie żyjemy w takim wieku ani w takiej epoce, żeby brać moje słowa na poważnie jako dyskryminację ze względu na płeć. Obiektywna rzeczywistość jest taka, że większość mężczyzn jest silniejsza fizycznie od większości kobiet. To prawa natury. A inne prawo natury mówi, że okaleczone zwierzęta długo nie żyją. Odpadają z wyścigu o życie…
– Nie jesteśmy zwierzętami, do jasnej cholery! – krzyknął Michaił.
– To na pewno – westchnął Antonio, kręcąc głową. – Zwierzęta czują zbliżające się trzęsienie ziemi. A my nie. Ja po prostu obserwowałem wulkan. Chcę zrozumieć, czy te wstrząsy były wynikiem tektoniki płyt, czy to wiadomość dla nas wszystkich od Awaczy. Urodziłem się obok Wezuwiusza. Dorastałem w strachu przed nim. Bałem się dnia, w którym się obudzi. Ale teraz jest inaczej. Od wielu lat mieszkam w bezpiecznej odległości od jednego z najpiękniejszych wulkanów, jakie widziałem. I gdybym zobaczył erupcję w chwili, gdy zwaliłby mi się na głowę sufit… Warto by było… To logiczne…
– Nigdy w życiu nie słyszałem nic głupszego – Michaił rozłożył ręce. – Jesteście wszystkim, co mam. Jesteście moją rodziną. Myślisz, że gdybym to ja był na twoim miejscu, ty nie rzuciłbyś się po mnie?
– Rzuciłbym się. Ale na moim miejscu jestem ja. I wiem, co będzie lepsze dla mnie. Nie idź po mnie następnym razem. Jeśli ja zginę, to dla was smutek. Jeśli przeze mnie zginiesz ty, Olivia zostanie sama na całym świecie. Nie chcę tego…
Zarówno Michaił, jak i Sobieski chcieli mu coś odrzec. Stanowczo nie zgadzali się z jego fatalizmem i chcieli mu uświadomić, jak bardzo jest dla nich ważny. Chcieli to jednak zrobić tak, by gniew, który czuli pod jego adresem, nie wybuchł na zewnątrz. Zdawało się, że oboje znaleźli już odpowiednie słowa. Jednak przeszkodziła im odległa seria z karabinu maszynowego. Potem kolejna. Wulkanolodzy odwrócili głowy w stronę Wiluczyńska, skąd dochodził ten dźwięk. Jeszcze jedna seria i zapadła cisza.











